czyli dobro zamknięte w niewielkiej przestrzeni :)

Pracowity tydzień, podsumowanie, zbiórka!

Pracowity tydzień, podsumowanie, zbiórka!

Hej

To były na prawdę pracowite dwa tygodnie. Jak pamiętacie zaczęło się od prostego zapytanie czy byłby ktoś zainteresowany przedstawieniem wyników badań włoszczyzny, następnie po wielkim odzewie opublikowałem wyniki. Wielu mówiło, że to fajna robota, żeby iść za ciosem i robić następne badania. Ruszyłem więc ze zbiórką pieniędzy i na tą chwilę mamy coś około 2400 zł / 5000zł wymagane do przeprowadzenia badań. W międzyczasie odezwała się do mnie pani z TVN z zapytaniem czy nie chciałbym do nich przyjść do Dzień Dobry TVN opowiedzieć trochę o przeprowadzonych badaniach 🙂 Trochę pośmiałem się do telefonu bo aż nie dowierzałem, że temat doszedł tak daleko, ale jak to Pani powiedziała, wpis wywołał małą burzą w internecie 🙂

Występ w TVN z dzisiaj poniżej.

https://dziendobry.tvn.pl/wideo,2064,n/zbadali-czy-biowarzywa-sa-rzeczywiscie-bio-co-im-wyszlo,255446.html

Czyli temat jest nośny. To dobrze! Mamy szanse z pomocą mediów sprawdzić co tak na prawdę jemy. Mam głowę pełną pomysłów, dostałem wielkiego kopa do działania!

Co jest potrzebne aktualnie? Na pewno dokończenie zbiórki na stronie zrzutka.pl, pod adresem: https://zrzutka.pl/badania-laboratoryjne

W kilka dni zebraliśmy połowę potrzebnych środków. Postarajmy się dozbierać resztę!

Jak to było w tym całym TVN..?

Stacja zaprosiła nas dzień wcześniej do hotelu położonego jakieś 3 minuty piechotą od ich studia ddtvn na Marszałkowskiej. Do Warszawy wybraliśmy się razem z żoną i naszym dzieckiem, więc przy okazji spędziliśmy fajną mroźną niedzielę.
Następnego dnia i tak nie mogliśmy zbytnio spać, więc skoro świt wstaliśmy i zaraz po śniadaniu ruszyliśmy na miękkich nogach do tej całej telewizji.
Już po wejściu do windy atmosfera się rozluźniła bo zaczęliśmy sobie żartować z kimś “znanym” z telewizji, a moja córka (9 miesięcy) nie spuszczała Pana z oczu.
Już na 8 piętrze zostaliśmy przejęci przez bardzo miłą Panią, która swoim sposobem bycia i spokojem bardzo nas uspokoiła i pozwoliła się pośmiać i zrelaksować. Po chwili zabrali nas na makeup, gdzie po chwili zdałem sobie sprawę, że obok mnie siedzi Pani Ania Starmach. Zawsze zastanawiałem się jak te dzieciaki z Masterchefa sobie dają radę z nerwami, ale teraz już wiem. Widząc jak Pani Ania pracowała na planie ddtvn z dzieciakami w kuchni miałem wrażenie, że oglądam ciocię z dziećmi gotującymi w rodzinnym domu. Tutaj chodzi o atmosferę jaką ci prowadzący robią, co udziela się również dzieciakom i kamera przestaje być ważna.
Co było jeszcze na plus? Bałem się od początku kamery. Z moich wyobrażeń jest to wielkie urządzenie, które znajduje się prawie przy twarzy, wyprowadzając z równowagi. Wielkim zaskoczeniem było, gdy zobaczyłem jak wielką odległość dzieli osoby na “kanapie” od kamer. Dzięki dużej odległości, można się skupić na rozmówcy i opowiedzieć mu tak jak każdemu innemu.
Na koniec siedząc już na krzesłach, Pani Dorota Wellman widząc zestresowanych gości, uspokoiła nas mówiąc, że są tu by nam pomóc i zawsze wyprowadzą nas na prostą. Ostatecznie zeszło napięcie gdy odkrzyknęła do Pana Marcina Prokopa, że nie może przyjść bo uspokaja zestresowanych gości ;D

Zdaję sobie sprawę, że stres i tak widać, ale jego poziom jest na znośnym poziomie w porównaniu do godziny czy nawet dnia wcześniej 🙂

To tyle. TVN wstępnie zaprasza nas do siebie z wynikami kolejnych badań, więc zróbmy co w naszej mocy aby się udało je przeprowadzić, bo możemy mieć realny wpływ na żywność i wiedzę o niej 🙂

Dzięki

Ojciec, mąż i przedstawiciel handlowy, sporą część życia spędzający w samochodzie. Uwielbiam słuchać audiobooków i czytać książki.

Podziel się


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *